
Klimatyzacja w biurze — jak dobrać moc i uniknąć przeciągów
Dobrze dobrana klimatyzacja w biurze to wyższy komfort i wydajność zespołu. Źle dobrana — przeciągi, przeziębienia i ciągłe spory o temperaturę, kończące się tym, że ktoś wyłącza urządzenie na własną rękę. Poniżej opisujemy, jak policzyć potrzebną moc, jaki typ jednostek wybrać do konkretnego układu pomieszczeń i jak je rozmieścić, żeby nikogo nie wiało.
Jak obliczyć potrzebną moc
Orientacyjnie na każdy metr kwadratowy powierzchni biura przyjmuje się około 100–130 W mocy chłodniczej, ale to tylko punkt wyjścia do rozmowy, a nie metoda doboru. Realne obliczenie sumuje wszystkie źródła ciepła w pomieszczeniu:
- Ludzie — jedna osoba pracująca przy biurku oddaje do otoczenia mniej więcej tyle ciepła co niewielka żarówka. Przy dwudziestoosobowym open space to już wartość, której nie da się pominąć.
- Sprzęt komputerowy — komputery, monitory, drukarki i urządzenia sieciowe zamieniają w ciepło praktycznie całą pobieraną moc. Warto policzyć realny sprzęt, a nie założyć średnią.
- Oświetlenie — przy nowoczesnym oświetleniu LED to niewielki udział, przy starych oprawach potrafi być znaczący.
- Przeszklenia — najbardziej zmienny składnik. Ta sama powierzchnia okna od północy i od południa to zupełnie inne zyski ciepła. Liczy się też, czy szyby są refleksyjne i czy są osłony zewnętrzne.
- Przenikanie przez przegrody — ściany, dach, sąsiadujące pomieszczenia nieklimatyzowane.
Suma tych składników daje wymaganą moc chłodniczą. Dopiero do niej dobiera się urządzenia — z rozsądnym zapasem, ale bez przesady, bo o tym niżej.
Dlaczego zbyt duża moc też jest błędem
Przewymiarowana klimatyzacja schładza pomieszczenie bardzo szybko, po czym się wyłącza — i tak w kółko. Przy takiej pracy urządzenie nie zdąży osuszyć powietrza, więc mimo niskiej temperatury robi się parno. Do tego dochodzą częste cykle włączania, które zużywają więcej energii i skracają żywotność sprężarki. Zbyt mocna jednostka bywa gorszym wyborem niż lekko zbyt słaba.
Jaki typ jednostek do biura
Wybór typu jednostki wewnętrznej ma większy wpływ na komfort niż marka urządzenia.
- Ścienne — najtańsze i najprostsze w montażu, dobre do pojedynczych gabinetów i małych sal. W open space trudno je rozmieścić tak, żeby nikogo nie wiało.
- Kasetonowe — montowane w suficie podwieszanym, rozprowadzają powietrze na cztery strony. Najlepszy wybór dla większych, otwartych przestrzeni. Wymagają odpowiedniej wysokości przestrzeni nad sufitem.
- Kanałowe — ukryte całkowicie, powietrze rozprowadzane kanałami do kilku anemostatów. Dają największą swobodę w rozmieszczeniu nawiewów i są praktycznie niewidoczne, ale wymagają zaplanowania na etapie aranżacji.
- Przypodłogowe — sprawdzają się tam, gdzie nie ma sufitu podwieszanego ani miejsca na jednostkę ścienną wysoko, oraz gdy urządzenie ma także grzać.
Rozmieszczenie jednostek to podstawa
Najczęstsza przyczyna narzekań to strumień zimnego powietrza kierowany prosto na biurka. Aby tego uniknąć:
- montuj jednostki tak, by nawiew szedł ponad głowami, wzdłuż ciągów komunikacyjnych, a nie w poprzek stanowisk,
- w większych open space rozważ kilka mniejszych jednostek zamiast jednej dużej — dają równomierniejszy rozkład temperatury i mniejszą prędkość powietrza,
- wykorzystaj jednostki kanałowe lub kasetonowe, które rozprowadzają powietrze równomiernie,
- zadbaj o sterowanie strefowe, jeśli biuro ma pomieszczenia o różnym nasłonecznieniu — sala od południa i pokój od północy nigdy nie będą potrzebowały tego samego,
- uwzględnij planowaną aranżację biurek. Zmiana układu stanowisk po roku potrafi zamienić dobrze zaprojektowaną instalację w źródło skarg.
Multi-split czy VRF
W mniejszym biurze, do kilku pomieszczeń, najczęściej wystarczy układ multi-split: jedna jednostka zewnętrzna obsługuje kilka wewnętrznych. Jest prostszy i tańszy, ale ma ograniczoną liczbę jednostek i długości instalacji.
Przy większych powierzchniach, kilku kondygnacjach albo potrzebie jednoczesnego chłodzenia i grzania w różnych pomieszczeniach wchodzi układ VRF. Kosztuje więcej, wymaga projektu, ale daje pełną kontrolę nad każdą strefą i lepiej znosi rozbudowę. Granica przebiega zwykle tam, gdzie kończy się jedna kondygnacja i kilka pomieszczeń.
Serwerownia to osobny temat
Pomieszczenie z serwerami ma inne wymagania niż część biurowa: pracuje przez całą dobę, przez cały rok, także zimą, i nie może zostać bez chłodzenia nawet na krótko. Standardowa jednostka biurowa nie jest do tego przeznaczona — potrzebne jest urządzenie przystosowane do pracy całorocznej, z odpowiednim zakresem temperatur jednostki zewnętrznej, a przy krytycznym sprzęcie także drugi, niezależny układ. Warto to rozdzielić już na etapie planowania, zamiast dokładać serwerownię do wspólnego układu z open space.
Formalności, o których warto wiedzieć wcześniej
W budynku wielolokalowym montaż jednostki zewnętrznej na elewacji wymaga zwykle zgody właściciela budynku, wspólnoty lub wynajmującego — a przy obiektach objętych ochroną konserwatorską bywa dodatkowo ograniczony. Do tego dochodzi kwestia trasy instalacji i przejść przez przegrody oraz odprowadzenia skroplin. Sprawdzenie tego przed zamówieniem sprzętu oszczędza tygodni opóźnienia i bywa punktem, który decyduje o wyborze rozwiązania.
Komfort bez przeciągów
Nowoczesne jednostki mają automatykę kierowania nawiewem i tryby zapobiegające zimnym podmuchom — warto z nich korzystać zamiast ustawiać kierownice na stałe. Ważny jest też rozsądny dobór temperatury: różnica względem temperatury na zewnątrz nie powinna przekraczać kilku stopni. Jest to zdrowsze, bardziej ekonomiczne i ogranicza uczucie „szoku termicznego” przy wejściu do biura.
Sprawdza się także ustalenie jednej, wspólnej nastawy dla całego zespołu i zabezpieczenie pilotów przed samodzielnym przestawianiem. Większość konfliktów o temperaturę w biurze bierze się nie z samej wartości, lecz z tego, że każdy zmienia ją po swojemu.
Nie zapominaj o serwisie
Biurowa klimatyzacja pracuje wiele godzin dziennie, dlatego regularne czyszczenie filtrów i przeglądy utrzymują nie tylko wydajność, ale też czystość powietrza — zaniedbany parownik bywa źródłem zapachu i alergenów. Przy większych instalacjach warto rozważyć stałą obsługę serwisową, żeby przeglądy odbywały się poza godzinami pracy biura i nie dezorganizowały zespołu.
Najczęstsze pytania
Ile kW klimatyzacji potrzebuje biuro o powierzchni 60 m²?
Przy typowym obłożeniu i umiarkowanym nasłonecznieniu wychodzi zwykle od około sześciu do ośmiu kilowatów mocy chłodniczej, ale przy dużych przeszkleniach od południa albo gęstym obłożeniu stanowisk potrzeba wyraźnie więcej. To wartość do wstępnej rozmowy — konkretną moc podajemy po obliczeniu zysków ciepła dla danego pomieszczenia.
Czy można klimatyzować biuro jedną dużą jednostką?
Technicznie tak, ale rzadko jest to dobry pomysł. Jedno urządzenie o dużej mocy oznacza duży strumień powietrza z jednego punktu — czyli dokładnie to, co powoduje skargi na przeciągi. Kilka mniejszych jednostek albo układ kanałowy daje ten sam efekt chłodzenia przy znacznie lepszym komforcie.
Jak głośna jest klimatyzacja w biurze?
Jednostki wewnętrzne pracują na tyle cicho, że nie przeszkadzają w rozmowie ani w pracy — pod warunkiem, że nie są zmuszone do ciągłej pracy na maksymalnych obrotach. To kolejny argument za prawidłowym doborem mocy: urządzenie pracujące spokojnie jest po prostu cichsze.
Wycena klimatyzacji do biura
Planujesz klimatyzację w biurze lub lokalu usługowym? Przygotujemy obliczenie zysków ciepła, dobór mocy, propozycję rozmieszczenia jednostek i wycenę. Montujemy i serwisujemy klimatyzację we Wrocławiu i okolicach — zakres prac opisaliśmy na stronie Montaż i naprawa klimatyzacji, a przykłady wykonanych instalacji znajdziesz w Realizacjach.
Wypełnij formularz wyceny albo zadzwoń: +48 729 624 161 — pracujemy od poniedziałku do piątku 8–18 i w soboty 9–15.
Masz pytania o klimatyzację, chłodnictwo lub pompy ciepła?
Bezpłatna wycena bez zobowiązań. Oddzwonimy w ciągu 4 godzin roboczych.
